- Ej stary, słuchaj, jedziemy do Korei zarabiać dużą kasę.
- Znaczy, że co, uprawiać ryż na polach?
- Nie, będziemy farmić złoto w grach MMORPG, a potem je legalnie sprzedawać
- Jak to legalnie?
- No normalnie, właśnie ostatnio to zalegalizowali.

Brzmi abstrakcyjnie? Zapewne, ale to fakt. Wprawdzie może nie wprowadzono żadnej ustawy, ale niedzielny wyrok Sądu Najwyższego daje solidne podstawy do takiego myślenia.

A wszystko się rozchodzi o dwóch graczy, którzy zostali oskarżeni o nielegalne zarobienie prawie 20 milionów won (ok. 50 tys. złotych) poprzez sprzedawanie wirtualnych pieniędzy w grach online jak np. Lineage. Średnia cena miliona aden kosztowała 8.000 won (20 złotych). Po pierwszym wyroku z 2008 roku, obaj oskarżeni zostali ukarani grzywną odpowiednio dwóch i czterech milionów won.

Jednakże cztery dni temu, sąd apelacyjny uchylił tę decyzję jednocześnie dając zielone światło temu procederowi. Jak powiedział sędzia Min Il-young, “wymiana waluty w grach na prawdziwe pieniądze powinna być karane jedynie w przypadkach uprawiania internetowego hazardu (poker czy inne karciane gry tego typu)”.

Prokuratura złożyła jeszcze apelację w tej sprawie do Sądu Najwyższego. „Pomimo różnic w pozyskiwaniu wirtualnej gotówki pomiędzy hazardem a grami online, wciąż zawierają one elementy, które powinny być ukarane.” Jednakże Sąd Najwyższy odrzucił ją argumentując, że decyzja sądu apelacyjnego była legalna i prawidłowo zinterpretowana.

Decyzja spotkała się z mieszanym przyjęciem, ale najczęściej była krytykowana – głównie przez rodziców i grupy anty-hazardowe. Pojawiały się również pozytywne opinie mówiące, że wprowadzi to sporo świeżości do internetowego biznesu związanego z grami.

A co to oznacza w praktyce? Prawdopodobnie wielki rozkwit goldfarmerów w Korei. Nie ma się co temu dziwić, bo skoro uznają to za legalne to dlaczego nie korzystać. Europę czy inne kontynenty wprawdzie bezpośrednio to nie dotyczy i nie obejmie, ale kto wie, czy nie usłyszymy kiedyś uniewinniający wyrok w podobnej sprawie na starym kontynencie. A wtedy byłoby kiepsko, bądź cytując Forresta Gumpa: Byłaby to niezła kupa gówna.