Znowu nastał okres małego zastoju na blogu, ale ostatnimi czasy zajęty tłumaczeniem historii Atrei nie miałem czasu na uaktualnienie notek. Teraz jednak, kiedy wszystko zostało napisane (można przeczytać tutaj) można wrócić do pisania :)

Historia Atreii

Przyznam szczerze, że kiedy kolejne rozdziały pojawiały się na stronie Aiona to jakoś niespecjalnie mnie interesowały, gdyż uznałem, że takie historyjki nie należą do najciekawszych. Jednak, kiedy zorientowałem się, że nie ma dostępnej polskiej wersji owej historii, postanowiłem ją przetłumaczyć jednocześnie zmuszając siebie do zagłębienia się w losy Atreii.

Pierwsza rzecz, która od razu rzuca się w oczy to forma, w jaki historia została przedstawiona. Nie jest to kolejny długi tekst opisujący przeszłość jak to często bywa, tylko dwa pamiętniki prowadzone przez jednego z Elyos i Asmodian. Jest to z jednej strony oczywiste rozwiązanie, że historia przedstawiona jest z perspektywy dwóch walczących ze sobą ras, jednocześnie obwiniających siebie nawzajem, za trwającą wojnę i upadek Wieży. Z drugiej strony jednak nie musiała być to forma pamiętnika, tylko zwykłego tekstu. Właśnie za tę formę panom z NCsoftu należą się ogromne pochwały, bo osobiście uważam, że czytanie pamiętników jest dużo przyjemniejsze niż czytanie książek do historii ;) A tak na poważnie to, opowieść z pierwszej ręki jest dużo łatwiejsza do zrozumienia i fajniej się ją czyta.

Po skończeniu pisania ostatniego z rozdziałów historii, dosięgnął mnie syndrom niecierpliwego czytelnika, bo żałowałem, że to ostatnia z dostępnych obecnie części. Zadałem sobie jednocześnie pytanie: „Ciekawe ile jeszcze będzie części?” No kto inny mógłby mi udzielić na to pytanie jak nie Sebastian alias Ayase – człowiek odpowiedzialny za Aiona w Europie. Jednocześnie ciekawy byłem, co on sądzi na temat tej historii i jakie są jego wrażenia podczas czytania tej opowieści.

Odpowiedź na swojego maila otrzymałem następnego dnia. Okazało się, że Ayase ma bardzo podobne odczucia czytając historię z dwóch różnych perspektyw, które z czasem zaczną różnić się, co raz bardziej. Co do ilości rozdziałów jakie zostaną opublikowane, odpowiedzi na to nie ma. Historia jest wspólnym projektem NCsoft West i ekipy pracującej w Korei. Na pewno będzie dużo rozdziałów, ale na dzień dzisiejszy nie wiadomo ile dokładnie.

Wizyta Ayase w Szwecji

Jednocześnie we wtorek pojawiła się notka na blogu Ayase. Opisał w niej swoją wyprawę do Szwecji na imprezę o nazwie „DreamHack Winter”. Jest to jedna wielka impreza, na której odbywają się rozgrywki w różnego rodzaju gry sieciowe. Jednocześnie jest największą na świecie tego typu imprezą, bo w zeszłym roku ustanowili rekord świata. W jednym miejscu skupili 10554 komputery i 11060 graczy. Wygląda to mniej więcej tak:

Ayase głównie pojechał tam spotkać się z ekipą szwedzkiego portalu Aiona „Aion Online Sverige”. Jako niespodziankę zabrał swojego laptopa, na którym miał zainstalowanego w pełni działającego Aiona. Nie trzeba mówić, że cieszył się ogromnym zainteresowaniem, bo każdy chciał skorzystać z uprzejmości NCsoftu ;)

Aion w Korei

Aion w Koreii działa już prawie tydzień, ale już niestety pojawiają się liczne głosy na koreańskim forum Aiona, liczne głosy o botach, Bugach i innych tego typu rzeczach. Co na to NCsoft? O tym w kolejnej notce, która ukaże się niebawem.