aionbeta

Poniższy artykuł nie jest recenzją oficjalnej wersji Aiona, tylko wrażeniami po zagraniu w chińską otwartą betę, na koreańskim kliencie gry.

Czwartego kwietnia, o godzinie 1.00 czasu polskiego rozpoczęła się Open Beta Aiona w Chinach. Po kilkunastu dniach zamkniętej bety, świat Atreii stanął otworem dla wszystkich chętnych. Mówię dla wszystkich, bo tajemnicą poliszynela jest, że nie grają tam tylko chińczycy. Wielu zniecierpliwionych graczy, wciąż jeszcze odległym terminem wyjścia Aiona w Europie i USA (najpewniej jesień tego roku) postanowiło posmakować tego, co oferuje im NCsoft w swoim nowym produkcie. W grupie zniecierpliwionych znalazłem się również ja, gdyż po ponad dwóch latach oczekiwania byłem już niezmiernie ciekawy, czy Aion faktycznie jest taki fajny jak ma być.

Pierwsze logowanie

aion0000Po ściągnięciu sześciu gigabajtów plików instalacyjnych i przebrnięciu przez rejestrację konta na chińskim portalu (kolejny raz już dziękuje Google za ich translator ;) )mogłem rozpocząć grę. Tuż po włączeniu gry przywitał mnie bardzo piękny widok (widoczne miasto to bodajże główna siedziba Elyos – Sanctum) i klimatyczna tytułowa muzyka. Tuż po zalogowaniu się, napotkałem już na pierwszy smaczek w grze i to bardzo ciekawy. Otóż nie zostałem (niestety) automatycznie przeniesiony do wyboru postaci, tylko moim oczom ukazało się okienko. Jak się okazało, ze względu na pełny serwer zostałem przeniesiony do kolejki oczekujących. aion0085W komunikacie zobaczyłem, że byłem 890 w kolejce i czas oczekiwania wynosi mniej więcej 30 minut. Nie byłem z tego faktu ucieszony, ale z drugiej strony pomyślałem sobie, że ten system jest rewelacyjnym posunięciem. Każdy ma jakieś doświadczenia związane z MMORPG, ja akurat najwięcej z Lineage 2 i jak sobie pomyślę ile razy spędzało się po kilkanaście/kilkadziesiąt minut na logowaniu do gry to mnie skręca. Były jednak przypadki, że udawało się zalogować po pięciu minutach, ale to tylko dzięki wyjątkowemu fartowi. Kolejkowanie graczy w Aionie jest moim zdaniem super pomysłem. Nie jest może sposobem oszczędzającym czas, ale jest na pewno sprawiedliwe, bo system faktycznie działa i po ok. 20-25 minutach, dostałem się na serwer.

Tworzenie postaci

Ten element gry już dawno był szeroko komentowany, a twórcy gry szumnie zapowiadali, że stworzenie dwóch takich samych postaci jest niemalże niemożliwe. No i mieli rację. Kombinacji jest więcej niż ogrom. Od karła do koszykarza, od włochacza z włosami do ramion, po łysego wytatuowanego. Nawet gdybym chciał wypisać wszelkie kombinacje to nie dałbym rady. Zresztą najlepiej widać to na screenach.
aion0102 aion0103 aion0104 aion0105 aion0106 aion0107 aion0109 aion0110 aion0111 aion0112 aion0113 aion0114 aion0115 aion0116 aion0117 aion0118 aion0120 aion0121 aion0122 aion0123 aion0124 aion0125 aion0127 aion0126

Witaj Atreio!

Po stworzeniu swojej postaci (jak widać postawiłem na Asmodian) mogłem już rozpocząć eksplorację świata Atreii, a konkretnie region Ishalgen. Tutaj wydawałoby się, że nie może zdarzyć się nic ciekawego, a jednak. Szybkość z jaką załadowała się gra mnie po prostu zaszokowała. Nie będę się rozpisywał, tylko po prostu zamieszczam film, który wszystko wyjaśnia.

Sterowanie i walka

Wypadałoby wspomnieć o grafice, ale o tym trochę później. Zacznę od sterowania. Jak wiadomo do dyspozycji mamy klawiaturę i myszkę. Jeśli chodzi o przyciski na klawiaturze służące do przemieszczania się i walki, są to: W,S,A,D – wiadomo, poruszanie się w przód, w tył i na boki; Q,E – obrót w lewo bądź prawo; Spacja – skok; Przyciski 1…0 odpowiadają za przypisane do paska skille, potiony itp. Itd. Dodatkowo mamy podręczny pasek, który pojawia się nad głównym i aktywuje się go przy pomocy kombinacji klawiszy ALT+1…0.

aion0075Jeśli chodzi o walkę, to nie miałem jeszcze zbytniej okazji spróbowania swoich sił w PvP, a zabijanie kolejnych mobów nie jest tak interesujące by szeroko się o tym rozpisywać ;) Na co jednak warto zwrócić uwagę? Podczas walki system biegania i poruszania się daje poszczególne bonusy. Jeśli biegniemy do przodu, zwiększa się lekko siła ataku, jeśli do tyłu, łatwiej sparować atak. Biegając na około przeciwnika zwiększa się szansa na unik. Owe bieganie nie jest jednak takie proste podczas walki i w chwili obecnej próbuje się nauczyć to robić efektywnie. Jak tylko się nauczę to zamieszczę film jak to wygląda ;)

Questy czy grind? Oto jest pytanie…

aion0061

Na odpowiedź czeka chyba prawie każdy, zainteresowany Aionem gracz. Nowy produkt NCsoft miał być grą bazowaną na

questach, a nie na kilkugodzinnym bieganiu po lokacjach i seryjnym zabijaniu mobów. Jak na razie, mnie obietnice są spełnione. Dlaczego „jak na razie”? Bo dopiero przebrnąłem przez 12 pierwszych leveli i nie wiem jak będzie dalej. Jednakże do tej pory, za każdym razem kiedy kończyłem questa, pojawiały się kolejne „do wzięcia”. aion0067Oczywiście nie wszystkie trzeba robić, ale zdecydowanie się opłaca i uatrakcyjnia się trochę grę – trochę, gdyż nie jestem w stanie odczuć klimatu gry, bo nie znam chińskiego ;) Z drugiej strony, owe questy nie są jakoś zbytnio oryginalne – idź do tego, przynieś tyle tego i tego poprzez zabicie tylu i tylu mobów. Pesymista powiedziałby, że to grind. Nie zgodziłbym się jednak, bo nie miałem jeszcze do zebrania większej ilości przedmiotów niż 12 (do jednego questa). Questy opłaca się robić, bo nagrody, są ciekawe i przydają się – nowy armor/broń, potiony, kiny (waluta w Aionie) no i oczywiście sporo XP (punktów doświadczenia do następnego levelu). Zobaczymy jak będzie dalej i czy faktycznie zwiększać się będzie grind i zmniejszać ilość robionych questów, czy pozostanie bez zmian. Jak dla mnie jest bardzo dobrze, bo po grze w Lineage 2 – gdzie grind to praktycznie główne i jedyne źródło levelowania – miałem ochotę na odmianę.

Latanie

To był element, na który czekałem najbardziej. Dobijanie 9 poziomu i późniejsze wykonywanie questa, po którym nasza postać staje się Daeva i otrzymuje swoje skrzydła robiłem z niewyobrażalną radością i zniecierpliwieniem. Kiedy wreszcie zostałem przedstawiony w Pandemonium (główne miasto Asmodian) jako kolejny z Daeva, mogłem posmakować najbardziej oczekiwanego momentu gry. Za pierwszym razem sterowanie nie wychodziło mi najlepiej i minuta (tyle czasu domyślnie można latać) wydawała się czasem zdecydowanie za krótkim. Jednakże kilka prób wystarczyło, aby opanować tę sztukę. Latanie wykonuje się intuicyjnie i owa minuta jest czasem odpowiednim. Również szybkość odnowy całego czasu latania jest stosunkowo szybki – co mnie zdziwiło, bo spodziewałem się dłuższego „re-use” – i po zużyciu całości, pełny pasek mamy już po ok. 3-4 minutach. Jak wygląda latanie w praktyce można zobaczyć na filmie :)

Grafika

Przy okazji latania doskonale widać jakie możliwości graficzne prezentuje nam Aion. Specjalnie mówię o tym w dalszej części artykułu, gdyż sam dopiero później doceniłem piękno gry. Początkowo byłem trochę zdziwiony – rozczarowany to za mocno powiedziane – bo region Ishalgen sam w sobie prezentował się ładnie, ale nic poza tym. Nie wywierało na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia. Dopiero gdy trafiłem do Pandemonium i okolicznych miejsc po prostu oniemiałem. Czułem się jak mały Europejczyk, który pierwszy raz pojechał do USA zwiedzać Nowy Jork. Gdyby to była moja głowa a nie kamera, zapewnie narzekałbym na spory ból karku od spoglądania w górę. Ogrom i przepych tego miasta jest przytłaczający i nie sposób oprzeć się jego urokowi. Tego się nie da opisać słowami.
aion0086 aion00871 aion0088 aion0089 aion0090 aion0091 aion0092 aion0093 aion0096 aion0097 aion0098 aion0099 aion0100

Wydajność

Zapomniałbym o jeszcze jednej ważnej rzeczy. W Aiona gram na maksymalnych ustawieniach przy rozdzielczości 1680*1050 na 22-calowym monitorze. W grze istnieje możliwość wyświetlania aktualnej ilość wyświetlanych klatek i muszę przyznać, że jest świetnie zoptymalizowana. W mieście gra chodzi na 30-40 klatek, natomiast w terenie sięga 70-100 FPS. Dodam, że sprzęt na jakim testuje Aiona to: Procesor: Intel Core 2 Duo 2,33 GHz, ATI Radeon HD 3870, 2GB Ram, Windows XP.

No to warto czekać na Aiona, czy nie?

Zdecydowanie tak. Nie mogę powiedzieć na tym etapie, że gra jest fenomenalna i niesamowita, bo po prostu nie można wczuć się w klimat gry nie mając pojęcia co się czyta i z nikim nie rozmawia, bo ciężko się porozumieć z Chińczykami piszącymi „mróweczkami” ;) To jednak nie zmienia faktu, że Aion mnie urzekł. Urzekł mnie swoim pięknem i ogromnymi możliwościami. Gra ma ogromny potencjał, który odkryje się dopiero po zagraniu w oficjalną europejską wersję i uzyska wyższy level niż 12 ;) Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że NCsoft odwalił sporo dobrej roboty i mam nadzieję, że moje zdanie nie zmieni się po zagraniu we właściwego, angielskiego Aiona :)

PS. Po świętach zamieszczę trochę filmów z ciekawymi funkcjami w grze i krajobrazami :) A tymczasem zdrowych i Wesołych Świąt Wielkiej Nocy dla wszystkich :)